Dnia 16 kwietnia 2026 r. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wyda 3 wyroki w sprawach roszczeń kredytobiorców przeciwko bankom w tzw. sprawach frankowych. Wyroki te będą miały istotne znaczenie w zakresie procedowanych sporów, biorąc pod uwagę przeszłość i znaczenie wyroków Europejskiego Trybunału będą one drogowskazem dla polskich sądów w zakresie rozstrzygania kolejnych sporów. Na wokandzie Trybunału znajduję się również sprawa C901/24, wraz z podniesionym przez pozwaną zarzutem przedawnienia roszczeń.
Jak zaczęła się sprawa frankowa kredytobiorczyni z mBank-iem?
Sprawa dotyczy kredytu hipotecznego mBanku z 2007 r. (ok. 1,96 mln zł, indeksowanego do CHF), którego środki otrzymała wyłącznie kredytobiorczyni TK. Pozostali kredytobiorcy przystąpili jedynie dla podniesienia zdolności kredytowej.
W 2017 r. kredytobiorcy pozwali bank o unieważnienie umowy, co prawomocnie potwierdzono w 2021 r. W 2022 r. bank wystąpił o zwrot kapitału. Roszczenie wobec DJ i JJ oddalono (wydany wyrok częściowy), a spór z TK dotyczy przedawnienia roszczeń, kredytobiorczyni twierdzi, że termin dla banku upłynął w 2021 r., natomiast bank że został przerwany jej oświadczeniami z 2019 r. Przedmiotem sporu jest zatem kwestia interpretacji oświadczeń powódki złożonych w 2019 r. dotyczacych świadomości i obowiązku zwrotu kapitału do banku. Kwestia ta trafiła na wokandę Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.
Jakie stanowisko zajmuje kredytobiorczyni w sprawie frankowej C-901/24?
Argumentacja konsumentki TK sprowadza się do podniesionego zarzutu przedawnienia roszczenia banku o zwrot kapitału. Wskazuje ona, że bank uzyskał wiedzę o kwestionowaniu umowy już 15 stycznia 2018 r. (pierwsze doręczenie pozwu o ustalenie nieważności), co zapoczątkowało bieg trzyletniego terminu przedawnienia, który upłynął z końcem 2021 r. W związku z tym pozew banku z grudnia 2022 r. dotyczy, w ocenie TK roszczenia przedawnionego. Dodatkowo konsumentka podnosi, że jej oświadczenia z 2019 r. nie stanowiły uznania długu przerywającego bieg przedawnienia, gdyż zostały złożone wyłącznie w celu spełnienia wymogów proceduralnych w sprawie o nieważność umowy frankowej, a nie z zamiarem potwierdzenia roszczeń banku. Konsumentka tymi oświadczeniami potwierdziła jedynie świadomość i obowiązek zwrotu kapitału kredytu.
Wyrok TSUE w sprawie C-901/24 a argumentacja banku
Z drugiej strony natomiast, bank opiera swoje roszczenie na przepisach o nienależnym świadczeniu, żądając zwrotu 1.958.800 zł kapitału wraz z odsetkami po upadku umowy kredytowej. W odpowiedzi na zarzut przedawnienia twierdzi, że trzyletni termin został przerwany w 2019 r. poprzez uznanie długu przez pozwaną podczas przesłuchań sądowych.(jak zostało wyżej przytoczone na skutek złożonych oświadczeń na rozprawie)
Stanowisko banku sprowadza się do tego, że działał on w dobrej wierze, opierając się na deklaracjach konsumentki o rozliczeniu po unieważnieniu umowy frankowej, co uzasadniało powstrzymanie się od wcześniejszego dochodzenia roszczenia. Dodatkowo bank wnosi, że podniesienie zarzutu przedawnienia w tej sytuacji stanowi nadużycie prawa i ze względów słuszności oraz zasad współżycia społecznego nie powinno zostać uwzględnione przez sąd.
Jakie pytania w sprawie C-901/24 skierował Sąd odsyłający do TSUE?
Najprościej rzecz ujmując, Sąd powziął wątpliwości jak intepretować oświadczenie frankowicza z 2019 roku w kontekście przedawnienia roszczeń.
Sąd odsyłający wyraża obawę, że jeśli oświadczenie wymuszone procedurą (w 2019 r. Sady wymagały od kredytobiorców złożenia takich oświadczeń, od czego uzależniały unieważnienie umowy frankowej), miałoby obecnie chronić bank przed przedawnieniem, mogłoby to oznaczać, że kredytobiorczyni nieświadomie działała na swoją niekorzyść. Taka sytuacja mogłaby naruszać unijną zasadę skuteczności, utrudniając konsumentom dochodzenie roszczeń, a jednocześnie ułatwiając je nieuczciwym przedsiębiorcom. Nadto sąd odsyłający powziął wątpliwość, czy zasada skuteczności ochrony konsumenta nie wymaga wyciągnięcia wobec banku konsekwencji, włącznie z całkowitą utratą roszczenia o kapitał, mimo wcześniejszych deklaracji dłużniczki.
Jakie znaczenie może mieć orzeczenie w sprawie C-901/24 dla spraw frankowych?
Wyrok TSUE będzie kluczowy dla zasad rozliczeń między bankami, a kredytobiorcami w sprawach frankowych. Rozstrzygnie, czy banki mogą unikać przedawnienia roszczeń, powołując się na oświadczenia składane przez konsumentów w trakcie procesów. Jeśli TSUE uzna, że takie deklaracje nie przerywają biegu przedawnienia, banki mogą stracić prawo do dochodzenia zwrotu kapitału.
Najczęściej zadawane pytania (FAQ):
Czy oświadczenie frankowicza złożone w toku procesu może przerwać bieg przedawnienia roszczeń banku?
Nie jest to jednoznaczne i stanowi istotę sporu w sprawie C-901/24. Co do zasady przerwanie biegu przedawnienia może nastąpić poprzez uznanie roszczenia przez dłużnika. Kluczowe jest jednak ustalenie, czy oświadczenie kredytobiorcy miało charakter uznania długu, czy też było jedynie formalnym elementem postępowania, składanym w celu spełnienia wymogów proceduralnych. Ocena ta zależy od okoliczności konkretnej sprawy oraz wykładni przepisów dokonanej przez TSUE.