Przez lata mówiono wyłącznie o frankowiczach. Tymczasem obok nich, w tych samych bankach i na identycznych zasadach, tysiące Polaków spłacało kredyt w euro. Dziś sądy coraz częściej unieważniają takie umowy, a kredytobiorcy odzyskują nadpłacone raty. Jeśli masz lub miałeś kredyt w euro, sprawdź, jakie zasady rozliczenia obowiązują po unieważnieniu umowy i ile możesz odzyskać.
Kredyt w euro a kredyt frankowy – ten sam mechanizm, te same wady
Umowy kredytów hipotecznych indeksowanych lub denominowanych do euro powstawały w polskich bankach według tego samego szablonu co umowy frankowe. Bank wypłacał kredyt w złotówkach, przeliczając go na euro według własnego kursu kupna z wewnętrznej tabeli kursowej. Raty pobierał w złotówkach, przeliczając je na euro według kursu sprzedaży, który również ustalał jednostronnie, bez przejrzystych zasad.
Spread walutowy między kursem kupna a kursem sprzedaży stanowił ukryty dodatkowy koszt, o którym kredytobiorca nie był informowany przy podpisywaniu umowy.
Polskie sądy oraz Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej uznają klauzule przeliczeniowe oparte na tabelach kursowych banku za niedozwolone postanowienia umowne w rozumieniu art. 385¹ § 1 Kodeksu cywilnego. Mechanizm stosowany przy umowach o kredyt w euro odpowiada rozwiązaniom występującym w umowach frankowych. Sądy stosują więc wobec kredytów eurowych te same standardy oceny abuzywności, które wypracowało orzecznictwo w sprawach CHF.
Kredyt w euro – co daje konsumentowi unieważnienie umowy?
Po stwierdzeniu nieważności umowy kredytu w euro traktuje się ją tak, jakby nigdy nie została zawarta. Rozliczenie między stronami opiera się na przepisach o świadczeniu nienależnym (art. 410 k.c. w zw. z art. 405 k.c.), każda strona zwraca drugiej to, co otrzymała.
W praktyce kredytobiorca zwraca bankowi wyłącznie nominalną kwotę wypłaconego kapitału, bez odsetek, prowizji oraz innych kosztów. Bank powinien natomiast oddać kredytobiorcy sumę wszystkich wpłaconych rat kapitałowo-odsetkowych, prowizji, składek ubezpieczeniowych i pozostałych pobranych opłat.
Co istotne, wyrok TSUE z 15 czerwca 2023 r. (C-520/21) potwierdził, że bank nie może dochodzić od konsumenta żadnego wynagrodzenia za korzystanie z kapitału ponad kwotę samego zwrotu. Orzeczenie usunęło więc ryzyko dodatkowego wynagrodzenia, którym banki przez lata zniechęcały kredytobiorców do składania pozwów.
Jeśli łączna suma wpłaconych rat przekracza kwotę wypłaconego kapitału, kredytobiorca może otrzymać zwrot nadpłaconych rat kredytu w euro. Przy wieloletnich kredytach zawartych w latach 2006-2012, gdy kurs euro wielokrotnie wzrastał i opadał, różnica ta bywa znacząca. Do kwoty głównej doliczane są odsetki ustawowe za opóźnienie, liczone od daty wezwania banku do zapłaty lub doręczenia pozwu, według aktualnej stopy 9,25% rocznie (stopa referencyjna NBP 3,75% + 5,5 pkt proc., obowiązująca od 5 marca 2026 r.; wartość ta zmienia się wraz z decyzjami RPP)
Jak obliczyć nadpłatę kredytu w euro?
Aby obliczyć nadpłatę kredytu w euro, potrzebna jest umowa, regulamin, wszystkie aneksy oraz zaświadczenie banku obejmujące pełną historię wypłaty i spłat.
Następnie trzeba ustalić:
- kwotę rzeczywiście wypłaconego kapitału,
- sumę rat zapłaconych w złotych,
- sumę rat zapłaconych bezpośrednio w euro,
- wysokość prowizji i składek ubezpieczeniowych,
- wartość pozostałych kosztów kredytu
Przykład: bank wypłacił kredytobiorcy 280 000 zł. Do dnia wniesienia pozwu kredytobiorca zapłacił łącznie 350 000 zł rat i 5 000 zł prowizji. Jego roszczenie o zwrot świadczeń nienależnych może wynosić 355 000 zł. Bank może natomiast dochodzić zwrotu 280 000 zł kapitału. Po rozliczeniu wzajemnych wierzytelności ekonomiczna różnica wynosiłaby 75 000 zł, do której mogą dojść odsetki ustawowe za opóźnienie. Kredytobiorca nie musi również płacić dalszych rat wynikających z nieważnej umowy.
Jeżeli część rat została zapłacona bezpośrednio w EUR, najbezpieczniej wykazać je jako odrębne świadczenia wyrażone w euro. Nie należy bez analizy przeliczać ich według aktualnego kursu. Waluta roszczenia o zwrot rat i sposób przeliczenia zależą od historii wpłat, treści wezwania do zapłaty oraz żądania określonego w pozwie.
Teoria dwóch kondykcji a teoria salda – spór po wyroku TSUE C-396/24
Kwestia modelu rozliczenia po unieważnieniu umowy jest aktualnie przedmiotem spornych interpretacji i wymaga od każdego kredytobiorcy świadomości, że wynik finansowy może zależeć od podejścia konkretnego składu sędziowskiego.
Teoria dwóch kondykcji, którą potwierdzają uchwała Sądu Najwyższego z 16 lutego 2021 r. (III CZP 11/20) i uchwałą pełnego składu Izby Cywilnej SN z 25 kwietnia 2024 r. (III CZP 25/22), zakłada, że każda strona ma odrębne, samodzielne roszczenie o zwrot tego, co świadczyła.
Kredytobiorca może dochodzić zwrotu całości wpłaconych rat z odsetkami za opóźnienie. Bank może odrębnie dochodzić zwrotu wypłaconego kapitału. Potrącenie wymaga wyraźnego zarzutu procesowego i nie następuje automatycznie.
Teoria salda zakłada, że sąd automatycznie porównuje wzajemne świadczenia stron i zasądza jedynie różnicę na rzecz tej strony, której świadczenie było wyższe. Dla kredytobiorcy oznacza to w praktyce, że zamiast całości wpłaconych rat otrzymuje wyłącznie nadwyżkę ponad kapitał, bez odsetek od całej kwoty wpłat.
Wyrok TSUE z 19 czerwca 2025 r. (C-396/24, sprawa Lubreczlik) wprowadził istotne zamieszanie interpretacyjne. Trybunał orzekł, że bank nie może żądać od konsumenta zwrotu pełnego kapitału bez uwzględnienia dotychczasowych spłat. Część komentatorów i banków odczytała ten wyrok jako odejście od teorii dwóch kondykcji i powrót do teorii salda.
Kiedy przedawnia się zwrot nadpłaconych rat kredytu w euro?
Zasady przedawnienia roszczeń konsumenta określa art. 118 Kodeksu cywilnego. Ogólny termin przedawnienia wynosi sześć lat.
Warto podkreślić, że na mocy uchwały SN z dnia 7 maja 2021 r. (III CZP 6/21) bieg terminu przedawnienia dla konsumenta rozpoczyna się dopiero od momentu, w którym dowiedział się on lub powinien był się dowiedzieć o niedozwolonym charakterze postanowień w swojej umowie, nie od daty zawarcia umowy ani od daty poszczególnych rat.
Osoba, która spłaciła kredyt w euro wiele lat temu, nadal może posiadać roszczenie o zwrot nadpłaconych rat. Każdy przypadek wymaga jednak indywidualnej analizy dat, dokumentów oraz wcześniejszej korespondencji z bankiem.
Jak krok po kroku przeprowadzić procedurę rozliczenia z bankiem?
Unieważnienie umowy kredytu w euro i odzyskanie pieniędzy od banku wymaga przejścia przez sprawną i skrupulatnie zaplanowaną procedurę prawną.
Pierwszym krokiem jest złożenie wniosku do banku o wydanie zaświadczenia o historii spłat (obejmującego wpłaty w PLN oraz EUR). Drugim etapem jest przeprowadzenie szczegółowej analizy prawnej umowy oraz dokonanie matematycznych wyliczeń roszczenia. Następnie należy wystosować do banku oficjalne przedsądowe wezwanie do zapłaty, wyznaczając konkretny termin na zwrot świadczeń nienależnych. Ostatnim i decydującym krokiem, w przypadku odmowy banku, jest złożenie pozwu do sądu, przeprowadzenie postępowania i doprowadzenie do prawomocnego wyroku unieważniającego umowę.
Skontaktuj się z naszą Kancelarią – bezpłatna analiza umowy kredytu w euro
Sprawy dotyczące walutowych umów kredytowych w EUR są skomplikowane i wymagają precyzyjnego sformułowania żądań pozwu. Banki starają się chronić swoje finanse, często proponując niekorzystne ugody przeliczające kredyt na wskaźnik WIBOR. Taka propozycja pozbawia kredytobiorcę większości korzyści finansowych, które może uzyskać przed sądem.
Kancelaria de Ostoja-Starzewski, Petka i Wspólnicy oferuje profesjonalną pomoc prawną dla posiadaczy kredytów w euro. Wykonujemy darmową analizę zapisów umownych, wyliczamy wartość roszczeń, stawiamy bank w stan opóźnienia oraz reprezentujemy klientów przed sądami w całej Polsce.
Skontaktuj się z nami już dziś, przekaż swoją umowę do weryfikacji i dowiedz się, jak uzyskać pełny zwrot nadpłaconych rat kredytu w euro.
Najczęściej zadawane pytania (FAQ):
W jakiej walucie sąd zasądzi zwrot, jeśli spłacałem raty częściowo w PLN, a częściowo w EUR?
Sąd zasądzi zwrot nienależnych świadczeń dokładnie w takich walutach, w jakich faktycznie dokonywane były wpłaty. Oznacza to, że za okres spłat w polskich złotych otrzymasz zwrot w PLN, natomiast raty spłacane bezpośrednio w euro zostaną zasądzone w walucie EUR. Przy rozliczeniu wzajemnym na podstawie potrącenia lub przy przyjęciu teorii salda ewentualne przeliczenie następuje po kursie z daty wymagalności roszczenia.
Czy całkowicie spłacony kredyt w euro nadal można zakwestionować?
Tak, całkowita spłata kredytu w euro nie odbiera prawa do zaskarżenia umowy w sądzie. Kredytobiorca ma pełne prawo żądać stwierdzenia nieważności umowy oraz zwrotu wszystkich nienależnie pobranych przez bank świadczeń. Termin przedawnienia dla konsumenta rozpoczyna bieg od dnia świadomości obecności nieuczciwych zapisów w umowie, a nie od daty jej spłaty.