W dniu dzisiejszym poznaliśmy stanowisko Rzecznika Generalnego TSUE do sprawy C-831/24 zawisłej przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Należy podkreślić, że stanowisko Rzecznika Generalnego nie przesądza o ostatecznym rozstrzygnięciu sprawy przez TSUE, jednak może mieć istotne znaczenie przy późniejszym wyrokowaniu. W praktyce opinia może również wpłynąć na kierunek orzecznictwa oraz sposób rozpatrywania spraw dotyczących sankcji kredytu darmowego w Polsce
Sprawa C – 831/24 dot. sankcji kredytu darmowego – czego dotyczył spór?
W dniu 8 lutego 2017 r. konsument K.J. zawarł z bankiem P. S.A. umowę pożyczki wraz z pakietem ubezpieczeniowym na łączną kwotę 133 411,29 zł. Analiza sposobu rozdysponowania tej kwoty wskazuje jednak, że środki te nie zostały w całości przeznaczone na cele konsumpcyjne. Na bezpośrednie potrzeby konsumenta przeznaczono bowiem jedynie 76 490,22 zł, natomiast 30 034,39 zł wykorzystano na spłatę wcześniejszych zobowiązań. Pozostała część kwoty została przeznaczona na koszty związane z zawarciem umowy kredytu, w tym prowizję w wysokości 1 065,14 zł oraz składkę ubezpieczeniową wynoszącą 25 821,54 zł.
Umowa kredytu przewidywała oprocentowanie zmienne na poziomie 8,99% w skali roku, przy rzeczywistej rocznej stopie oprocentowania (RRSO) wynoszącej 16,78%. Spłata została rozłożona na 96 miesięcznych rat, a całkowita kwota zobowiązania określona została na 188 141,96 zł. Do lutego 2024 r. konsument uiścił na rzecz banku łącznie 114 292,06 zł, z czego ponad 41 000 zł stanowiły odsetki kapitałowe.
Sankcja kredytu darmowego – czego domagał się konsument w sprawie C-831/24?
W marcu 2024 r. pełnomocnik konsumenta skierował do banku oświadczenie o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego przewidzianej w art. 45 ustawy o kredycie konsumenckim, wskazując na naruszenie przez kredytodawcę obowiązków informacyjnych. Po odmowie uwzględnienia stanowiska konsumenta przez bank, w lipcu 2024 r. sprawa została skierowana do Sądu Rejonowego w Białymstoku. Konsument domagał się zwrotu kwoty 43 505,96 zł, obejmującej zapłacone odsetki, prowizję oraz koszty związane ze składką ubezpieczeniową.
Jakie naruszenia umowy kredytu konsument wskazał jako podstawę sankcji kredytu darmowego?
Konsument wskazał pięć naruszeń, które jego zdaniem uzasadniały zastosowanie sankcji kredytu darmowego. Po pierwsze, zakwestionował sposób określenia całkowitej kwoty pożyczki. W jego ocenie bank posługiwał się w umowie różnymi wartościami wskazując zarówno kwotę około 133 tys. zł, jak i kwotę około 106 tys. Zł
Drugim zarzutem była nieprawidłowo wskazana rzeczywista roczna stopa oprocentowania (RRSO). Konsument podnosił, że przy jej obliczaniu bank uwzględnił koszty kredytowane, takie jak prowizja oraz składka ubezpieczeniowa.
Jakie błędy w umowie mogą uzasadniać sankcję kredytu darmowego po spłacie?
Podstawą zastosowania sankcji kredytu darmowego nie jest sama wysokość kosztów kredytu. Nawet wysoka prowizja czy oprocentowanie nie stanowią samodzielnej podstawy do skorzystania z SKD. Znaczenie mogą mieć natomiast konkretne naruszenia przepisów ustawy o kredycie konsumenckim. W praktyce analizowane są między innymi kwestie związane z prawidłowym określeniem całkowitej kwoty kredytu, całkowitego kosztu kredytu, RRSO, zasad naliczania kosztów czy obowiązków informacyjnych wobec konsumenta.
Jeżeli analiza wykaże istotne naruszenia, sankcja kredytu darmowego może prowadzić do rozliczenia umowy tak, jakby kredyt był pozbawiony kosztów kredytowych. W przypadku gdy mamy do czynienia ze spłaconym kredytem, oznacza to możliwość dochodzenia zwrotu kwot zapłaconych ponad udostępniony kapitał.
Czy sankcja kredytu darmowego może wynikać z niejasnych zasad oprocentowania i wcześniejszej spłaty?
Kolejny zarzut dotyczył sposobu określenia zasad zmiennego oprocentowania. Konsument wskazał, że postanowienia umowne nie wyjaśniały w sposób wystarczający mechanizmu zmiany oprocentowania, w szczególności nie określały jasno, w jaki sposób zmiany wskaźnika referencyjnego WIBOR będą wpływać na wysokość poszczególnych rat.
Czwarta kwestia odnosiła się do braku informacji o prawie konsumenta do otrzymania bezpłatnego harmonogramu spłaty. Konsument zarzucił bankowi pominięcie tego obowiązku wskazując na konkretny zapis ustawy.
Ostatni zarzut dotyczył niewłaściwego poinformowania o możliwości wcześniejszej spłaty zobowiązania. Zdaniem konsumenta zapis umowy ograniczał się jedynie do ogólnego wskazania możliwości dokonania spłaty przed terminem, uzależniając ją od złożenia „pisemnej dyspozycji”, bez przedstawienia pełnych i jasnych zasad korzystania z tego uprawnienia.
Jak bank argumentował odmowę zastosowania sankcji kredytu darmowego?
Bank bronił się wskazując na następujące punkty, po pierwsze zarzucił przedawnienie roszczenia, wskazując tym samym, że upłynął już termin do skutecznego żądania zwrotu. Po drugie podkreślił, że oświadczenie w przedmiocie skorzystania z sankcji kredytu darmowego zostało złożone z uchybieniem terminu bo ponad rok od momentu wykonania umowy. Po trzecie wskazano, na nadużycie prawa oraz brak proporcjonalności co znalazło swoje odzwierciedlenie w twierdzeniu, że sankcja kredytu darmowego jest nadmiernie dotkliwa, a konsument nie poniósł rzeczywiście szkody. Po czwarte wskazano, że umowa jest zgodna z prawem i wszelkie parametry takie jak RRSO, całkowita kwota kredytu oraz wcześniejsza spłata zostały podane prawidłowo.
Jakie pytania prejudycjalne dotyczące sankcji kredytu darmowego skierował sąd do TSUE?
Sąd Rejonowy w Białymstoku kierując pytania zwrócił uwagę na trzy kwestie :
1) czy sąd jest zobowiązany badać z urzędu wszystkie naruszenia obowiązków informacyjnych kredytodawcy, wykraczając poza naruszenia wskazane przez konsumenta w oświadczeniu złożonym bankowi?
2) czy pojęcie „procedury” wymaga od banku zamieszczenia w umowie instrukcji krok po kroku, określającej kto, co i w jakiej kolejności wykonuje, ze wskazaniem zdarzenia kończącego proces tak aby konsument mógł dokonać wcześniejszej spłaty samodzielnie, bez konieczności dodatkowego kontaktu z bankiem?
3) czy każde, nawet czysto formalne uchybienie w opisie procedury, które nie wywołało żadnego negatywnego skutku dla konkretnego konsumenta, musi automatycznie prowadzić do utraty przez bank całego wynagrodzenia z tytułu kredytu?
Jakie stanowisko zajął Rzecznik Generalny TSUE?
Rzecznik Generalny TSUE w sprawie C-831/24 (Machski) zajął stanowisko, że Sąd powinien z urzędu zbadać, czy umowa o kredyt konsumencki przedstawia w sposób jasny i zwięzły wszystkie informacje wymagane przez prawo. To na podstawie informacji zawartych w umowie konsument podejmuje decyzję,czy zaakceptować warunki kredytu. Opinia Rzecznika potwierdza kierunek, który wyznacza wyrok TSUE z dnia 23 kwietnia 2026 r. C -744/24.
Jakie znaczenie ma stanowisko Rzecznika Generalnego TSUE?
Opinia Rzecznika Generalnego TSUE może mieć istotne znaczenie dla kierunku przyszłego rozstrzygnięcia, choć sama w sobie nie przesądza jeszcze o treści wyroku. W przypadku spraw dotyczących kredytów konsumenckich stanowisko to może wpłynąć na ocenę takich kwestii jak zakres obowiązków informacyjnych banków, szczegółowość postanowień umownych, rola sądu w ochronie konsumenta oraz zasady stosowania sankcji kredytu darmowego.
Znaczenie tej sprawy wynika również z dużej liczby podobnych postępowań prowadzonych obecnie przed polskimi sądami. Ostateczne stanowisko TSUE może więc wyznaczyć standardy stosowane szerzej na rynku kredytów konsumenckich w Polsce i w całej Unii Europejskiej. Skala potencjalnych skutków bywa porównywana do wpływu, jaki wcześniejsze orzeczenia dotyczące kredytów frankowych wywarły na praktykę orzeczniczą.