Roszczenia frankowiczów od lat stanowią przedmiot licznych dyskusji, a banki próbują wykorzystać każdy możliwy sposób, by ograniczyć swoją odpowiedzialność. Jednym z najczęściej podnoszonych argumentów jest rzekome przedawnienie roszczeń konsumentów. Wielu frankowiczów zastanawia się więc, czy ich prawo do żądania zwrotu nienależnie pobranych rat może w ogóle wygasnąć. Odpowiedź na to pytanie nie jest tak oczywista, jak mogłoby się wydawać, ponieważ sprawy frankowe rządzą się szczególnymi zasadami, wynikającymi zarówno z orzecznictwa TSUE jak i z wieloletniej praktyki polskich sądów.
Kiedy roszczenia frankowicza stają się wymagalne?
Aby w ogóle mówić o przedawnieniu roszczeń, trzeba ustalić, od kiedy roszczenie kredytobiorcy staje się wymagalne. Przez wiele lat banki twierdziły, że pierwsza rata kredytu frankowego spłacona przez konsumenta przedawnia się już po dziesięciu, potem sześciu latach, co miało prowadzić do stopniowego wygaszania roszczeń dotyczących starszych wpłat. Jednak linia orzecznicza, ukształtowana głównie po wyrokach TSUE, jednoznacznie wskazuje, że konsument nie może być traktowany tak samo jak profesjonalny przedsiębiorca. Skoro frankowicz nie wiedział, że umowa kredytu CHF zawiera klauzule abuzywne, to nie mógł dochodzić swoich praw i tym samym nie mógł doprowadzić do wymagalności roszczeń o zwrot świadczeń.
Sądy jasno podkreślają, że konsument uzyskuje świadomość nieważności umowy frankowej najczęściej dopiero w momencie, gdy składa reklamację, otrzymuje analizę umowy lub wnosi pozew w sprawie frankowej. To ta chwila wyznacza początek biegu terminu przedawnienia roszczeń. Dopóki klient nie wie o abuzywności umowy, bank nie może powoływać się na upływ jakiegokolwiek terminu.
Po ilu latach przedawniają się roszczenia frankowiczów?
Obowiązujący obecnie termin wynosi sześć lat, jednak jego stosowanie w sprawach frankowych ma charakter wyjątkowy. Roszczenia frankowicza są bowiem konsekwencją uznania umowy za nieważną, a nieważność działa od samego początku. Oznacza to, że wszystkie wpłaty klienta – niezależnie od ich wieku stanowią nienależne świadczenia pobrane przez bank i powinny zostać zwrócone. Banki próbują inaczej interpretować te kwestie, lecz większość sądów stanowczo odrzuca takie stanowisko. Celem prawa konsumenckiego jest bowiem ochrona osób, które działały w zaufaniu do instytucji finansowych, a nie sankcjonowanie nieuczciwych działań banków.
Co istotne, samo żądanie ustalenia nieważności umowy nie przedawnia się nigdy, ponieważ dotyczy ono stanu prawnego, a nie świadczenia pieniężnego. Przedawnieniu podlega wyłącznie roszczenie o zwrot wpłat, jednak początek biegu terminu jest zawsze związany z momentem, w którym konsument dowiedział się o nieuczciwym charakterze umowy.
Czy bank może skutecznie podnosić zarzut przedawnienia w sprawie frankowej?
Teoretycznie tak, ale w praktyce sądy rzadko uwzględniają takie argumenty. Orzecznictwo konsekwentnie wskazuje, że jakiekolwiek niejasności muszą być interpretowane na korzyść frankowiczów. Jeżeli bank stosował niedozwolone postanowienia, nie może następnie korzystać z ochrony, która miałaby wynikać z przedawnienia. Ponadto sądy zauważają, że przez wiele lat banki nie informowały klientów o ryzykach związanych z kredytem frankowym, a tym bardziej nie wskazywały, że ich umowy mogą być nieważne.
Wielu sędziów zwraca również uwagę, że gdyby uznać stanowisko banków, miałoby to destrukcyjny wpływ na ochronę konsumentów w całej Unii Europejskiej. Firmy mogłyby stosować nieuczciwe postanowienia, a potem powoływać się na przedawnienie roszczeń, zanim konsument zdałby sobie sprawę z ich nierzetelności. Dlatego właśnie zarzut przedawnienia jest obecnie dla banków narzędziem mało skutecznym.
Przedawnienie roszczeń frankowiczów a kwestia złożenia pozwu
Mimo że przepisy i orzecznictwo w znacznym stopniu chronią frankowiczów, nie oznacza to, że warto zwlekać. Pozew w sprawie frankowej najlepiej złożyć jak najszybciej, aby uniknąć ewentualnych sporów z bankiem dotyczących początku biegu terminu. Dodatkowo wcześniejsze wniesienie pozwu oznacza również wcześniejsze naliczanie odsetek za opóźnienie, które mogą stanowić bardzo istotną część ostatecznego rozliczenia. Nie bez znaczenia jest też to, że banki próbują stosować różne konstrukcje prawne takie jak oświadczenia o potrąceniu czy tzw. zatrzymanie, aby ograniczyć swoje zobowiązania.
Kiedy roszczenia frankowiczów mogą ulec przedawnieniu?
Roszczenia frankowiczów mogą ulec przedawnieniu, ale w praktyce dzieje się to niezwykle rzadko, ponieważ sądy przyjmują, że termin biegnie dopiero od momentu uzyskania przez klienta wiedzy o nieuczciwym charakterze umowy frankowej. To rozwiązanie chroni frankowiczów i uniemożliwia bankom unikanie odpowiedzialności poprzez powoływanie się na przedawnienie starszych rat. Mimo to zwlekanie z pozwem nie jest wskazane, ponieważ im szybciej konsument podejmie działania, tym większa część roszczenia zostanie objęta należnymi odsetkami.
Jeśli masz kredyt we frankach i zastanawiasz się, czy Twoje roszczenia mogą się przedawnić, skontaktuj się z Kancelarią de Ostoja-Starzewski, Petka i Wspólnicy z Rzeszowa, która przeanalizuje Twoją sytuację i wskaże najlepszą ścieżkę dochodzenia należnych środków.
Najczęściej zadawane pytania (FAQ):
Czy wszystkie raty kredytu frankowego mogą się przedawnić?
Nie. W sprawach frankowych początek biegu terminu przedawnienia nie jest liczony od daty zapłaty poszczególnych rat. Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem, termin ten rozpoczyna się dopiero w chwili, gdy konsument uzyskał wiedzę o nieuczciwym (abuzywnym) charakterze umowy, a więc o możliwości jej nieważności.
Czy bank może wygrać sprawę, powołując się na przedawnienie roszczeń frankowicza?
Materiał przygotowany przez ekspertkę Kamilę Gierus – Lenczner