Czy warto w 2025 roku iść do sądu z bankiem w sprawie kredytu frankowego? Czy po latach batalii frankowicze wciąż mają szansę na wygraną?
Sprawy frankowe niezmiennie budzą duże emocje, ale też dają realne nadzieje na finansową ulgę. Z roku na rok rośnie liczba korzystnych wyroków, a linia orzecznicza sądów staje się coraz bardziej przewidywalna. W tym artykule przyjrzymy się, jakie są szanse na wygraną w sprawie frankowej w 2025 roku, na co zwracają uwagę sądy, jakie argumenty mają najwięcej siły oraz co powinien zrobić frankowicz, który myśli o pozwaniu banku.
Sprawy frankowe 2025 – jak wygląda aktualna sytuacja?
Rok 2025 przynosi kontynuację korzystnego trendu dla frankowiczów. Orzecznictwo sądów powszechnych w Polsce jest w dużej mierze ukształtowane, a Sąd Najwyższy oraz Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) wielokrotnie wypowiadali się na korzyść konsumentów. Według danych Związku Banków Polskich, tylko w 2024 roku zapadło ponad 16 tysięcy wyroków w sprawach frankowych, z czego ponad 95% było korzystnych dla kredytobiorców.
Oznacza to, że obecnie każdy frankowicz, który posiada kredyt indeksowany lub denominowany do franka szwajcarskiego, ma bardzo duże szanse na wygraną. Co więcej, wyroki zapadają coraz szybciej – wiele spraw kończy się w ciągu 12–18 miesięcy. Sądy nie mają już wątpliwości co do abuzywności klauzul przeliczeniowych w umowach, co skraca postępowania dowodowe.
Szanse na wygraną w sprawie frankowej – co decyduje?
To, czy wygrasz sprawę frankową w 2025 roku, zależy od kilku kluczowych czynników:
1. Rodzaj umowy – najczęściej wygrywają posiadacze kredytów indeksowanych (np. umowy dawnego GE Money Bank, Millennium, mBank) lub denominowanych (np. PKO BP, BPH).
2. Status konsumenta – orzecznictwo chroni przede wszystkim konsumentów, nie przedsiębiorców. Choć i tutaj pojawiają się korzystne wyroki.
3. Treść umowy kredytowej – najistotniejsze są klauzule dotyczące sposobu przeliczania kursu CHF. Jeśli są nieprecyzyjne, jednostronne lub nieprzejrzyste – sąd je zakwestionuje.
4. Doświadczenie prawnika – wybór specjalisty od spraw frankowych, który ma doświadczenie procesowe i zna najnowsze wyroki, to kluczowy czynnik sukcesu.
Według danych kancelarii frankowych, średnia kwota uzyskana przez kredytobiorcę po wygranej w 2024 roku wynosiła od 120 do 220 tys. zł.
Orzecznictwo TSUE i Sądu Najwyższego – fundament dla frankowiczów
TSUE w 2023 i 2024 roku wydał szereg przełomowych orzeczeń, które jeszcze bardziej wzmocniły pozycję frankowiczów. Kluczowy był wyrok z czerwca 2023 r. (C-520/21), w którym Trybunał orzekł, że banki nie mogą domagać się od kredytobiorców wynagrodzenia za korzystanie z kapitału po unieważnieniu umowy. To oznacza, że frankowicz, który wygra sprawę, zwraca tylko kapitał kredytu, a nie odsetki czy inne opłaty.
Z kolei Sąd Najwyższy wielokrotnie podkreślał, że umowy zawierające nieprecyzyjne klauzule kursowe są nieważne w całości. W wielu przypadkach sądy nie próbują nawet ‘ratować’ takich umów, tylko orzekają ich nieważność od początku. To prowadzi do sytuacji, w której kredytobiorca oddaje jedynie pożyczoną kwotę bez dodatkowych kosztów.
Co możesz zyskać wygrywając sprawę frankową?
Zyski z wygranej sprawy frankowej w 2025 roku mogą być naprawdę znaczące. Najczęstsze korzyści to:
- Unieważnienie umowy kredytowej – kredyt przestaje istnieć, a strony muszą się wzajemnie rozliczyć.
- Zwrot nadpłaconych rat – bank oddaje część lub całość wpłat uiszczonych w okresie kredytowania,
- Brak dalszych odsetek i prowizji – po wyroku nie trzeba już płacić kolejnych rat.
- Wygrana oznacza wykreślenie zobowiązania z wszelkich rejestrów.
Ponad 80% frankowiczów, którzy zdecydowali się na proces w latach 2023–2024, uzyskało korzyści przekraczające 100 000 zł.
Czy 2025 to ostatni moment na pozwanie banku?
Wielu frankowiczów zastanawia się, czy nie jest już za późno na dochodzenie roszczeń. Otóż nie. W 2023 roku uchwała Sądu Najwyższego oraz orzeczenia TSUE jednoznacznie wskazały, że bieg przedawnienia roszczeń nie rozpoczyna się automatycznie w momencie podpisania umowy. Zaczyna się dopiero wtedy, gdy konsument dowie się, że jego prawa zostały naruszone – czyli najczęściej dopiero wtedy, gdy przeczyta umowę w świetle aktualnej linii orzeczniczej lub skonsultuje się z prawnikiem.
To oznacza, że większość roszczeń frankowiczów z lat 2006–2011 nadal nie jest przedawniona i spokojnie można dochodzić swoich praw w sądzie.
Podsumowanie: co zrobić, jeśli masz kredyt frankowy?
Jeśli masz kredyt we frankach, nie warto dłużej zwlekać. Szanse na wygraną w sprawie frankowej w 2025 roku są bardzo wysokie – ponad 9 na 10 spraw kończy się korzystnie dla kredytobiorcy.
Co można zrobić już teraz?
- Przejrzyj dokładnie swoją umowę – szczególną uwagę zwróć na klauzule przeliczeniowe i zapisy dotyczące kursu waluty.
- Skonsultuj się z prawnikiem – najlepiej takim, który specjalizuje się w sprawach kredytów frankowych.
- Oceń możliwe ścieżki działania – pozew sądowy lub ugoda z bankiem to decyzje, które powinny być poprzedzone profesjonalną analizą prawną i finansową.
- Nie odkładaj decyzji – niektóre roszczenia mogą się przedawnić, a sytuacja prawna i podatkowa może się zmieniać.
Pamiętaj, to nie bank decyduje o Twoich prawach, tylko niezależny sąd. A sądy w 2025 roku konsekwentnie stają po stronie frankowiczów.
Autor: Eksperci Kancelarii de Ostoja-Starzewski, Petka i Wspólnicy Kancelaria Adwokatów i Radców Prawnych