Podpisanie porozumienia z instytucją finansową wydaje się najszybszym sposobem na zamknięcie wieloletniego sporu o kredyt waloryzowany do franka szwajcarskiego. Czy wiesz, że umorzenie części zadłużenia przez bank może zostać potraktowane przez urząd skarbowy jako Twój przychód podlegający opodatkowaniu? Kwestia ugody z bankiem a podatek budzi sporo wątpliwości wśród osób, które chcą polubownie rozwiązać swój problem kredytowy. 

Zobacz, w jakich sytuacjach frankowicze z Rzeszowa mogą skorzystać ze specjalnego zwolnienia podatkowego i jak uniknąć przykrej niespodzianki przy corocznym rozliczeniu PIT.

Ugoda z bankiem a podatek – czym różni się od unieważnienia umowy?

To pierwsza rzecz, którą trzeba zrozumieć: wygrana w sądzie i ugoda z bankiem są opodatkowane zupełnie inaczej. Jeśli sąd prawomocnie unieważni umowę kredytu frankowego, bank zwraca kredytobiorcy wpłacone raty. To nie jest żaden nowy przychód, to po prostu odzyskanie własnych pieniędzy, które od początku nie należały się bankowi. Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej wprost potwierdził, że w takiej sytuacji przychód w ogóle nie powstaje, więc przepisy o zwolnieniu z podatku są tu bezprzedmiotowe po prostu nie ma czego zwalniać.

Zupełnie inaczej wygląda ugoda frankowa a podatek. Gdy bank umarza część długu np. rezygnuje ze spłaty pozostałego kapitału, po stronie kredytobiorcy powstaje realne przysporzenie majątkowe. Fiskus traktuje to jak przychód: skoro nie musisz oddać bankowi 150 000 zł, Twój majątek powiększył się o tę kwotę. Co do zasady taki przychód podlega opodatkowaniu według skali. Na szczęście dla większości frankowiczów ratuje ich w tym miejscu specjalne zwolnienie podatkowe.

Ugoda z bankiem a podatek – czy od ugody frankowej trzeba zapłacić podatek?

Samo podpisanie ugody nie przesądza o podatku. Trzeba sprawdzić, co bank faktycznie umarza albo wypłaca. Umorzenie kredytu a podatek to zagadnienie, które wymaga analizy warunków konkretnej umowy. Umorzenie kapitału lub odsetek co do zasady powoduje powstanie przychodu, ale obecnie obowiązuje szczególne zaniechanie poboru PIT dotyczące określonych kredytów mieszkaniowych. Rozporządzenie obejmuje dochody uzyskane do 31 grudnia 2026 r.

Kredyt musi być m.in. udzielony przed 15 stycznia 2015 r., zabezpieczony hipotecznie i przeznaczony na cele mieszkaniowe wskazane w ustawie o PIT. Zaniechanie dotyczy jednej inwestycji mieszkaniowej, a podatnik nie może wcześniej skorzystać z niego przy kredycie dotyczącym innej inwestycji. Obejmuje ono m.in. kapitał, odsetki, odsetki skapitalizowane i prowizje oraz określone opłaty niezbędne do zawarcia umowy. Nie obejmuje automatycznie usług dodatkowych, np. ubezpieczeń.

Dlatego odpowiedź na pytanie czy ugoda z bankiem jest opodatkowana zależy przede wszystkim od rodzaju kredytu, celu jego wykorzystania oraz rodzaju świadczenia, które kredytobiorca otrzymuje od banku. 

Młotek sędziowski i waga lezące na biurku i ciemnym tle

Ile podatku od umorzonego kredytu zapłaci frankowicz?

Jeżeli kredyt spełnia warunki rozporządzenia, od umorzonej części zadłużenia podatek może wynieść 0 zł.

Przykład: bank umarza 120 000 zł pozostałego zadłużenia wynikającego z kredytu zaciągniętego na zakup mieszkania. Jeżeli spełnione są pozostałe warunki zaniechania poboru PIT, kredytobiorca nie musi płacić podatku od umorzonej kwoty.

Sytuacja komplikuje się, gdy jeden kredyt finansował różne cele. Pokazuje to interpretacja Dyrektora KIS z 27 lutego 2026 r., nr 0115-KDIT1.4011.1019.2025.2.MK. W tej sprawie jeden z kredytów został przeznaczony częściowo na zakup działki pod budowę domu, a częściowo na spłatę kredytu dotyczącego innego mieszkania. Drugi kredyt finansował budowę domu na tej samej działce. KIS uznał, że preferencja może objąć część dotyczącą działki i budowy domu jako jednej inwestycji mieszkaniowej, ale nie część przeznaczoną na spłatę zobowiązania dotyczącego innej nieruchomości.

Przeznaczenie kredytu trzeba więc analizować dokładnie, a czasem nawet rozdzielić poszczególne części finansowania.

Ugoda z bankiem a podatek – zwrot nadpłaty z banku a PIT 

Inaczej należy ocenić sytuację, w której bank nie daje kredytobiorcy dodatkowego przysporzenia, lecz po prostu zwraca pieniądze wcześniej przez niego wpłacone. Jeżeli w wyniku ugody bank oddaje część rat, odsetek lub innych świadczeń, a wypłata nie prowadzi do rzeczywistego wzbogacenia kredytobiorcy, zasadniczo nie powstaje przychód podlegający PIT.

Potwierdza to interpretacja Dyrektora KIS z 15 czerwca 2026 r., nr 0112-KDIL2-1.4011.424.2026.2.MKA. Organ uznał, że zwrot nadpłaty wynikający z ugodowego rozliczenia kredytu nie stanowi przychodu, ponieważ podatniczka odzyskuje własne, wcześniej wpłacone środki. 

To ważne rozróżnienie. Umorzenie zadłużenia a zwrot nadpłaty z banku wcześniej zapłaconych pieniędzy to dwie odmienne sytuacje podatkowe, nawet jeżeli występują w tej samej ugodzie.

Plik dokumentów i młotek sędziowski leżące na jasnym biurku.

„Kwota dodatkowa” w ugodzie – kiedy może być opodatkowana?

Najwięcej wątpliwości pojawia się przy tzw. kwotach dodatkowych. Sama nazwa świadczenia nie rozstrzyga jednak o podatku. Pokazują to dwie interpretacje KIS z 2026 r., które prowadzą do różnych rezultatów.

W interpretacji z 15 czerwca 2026 r., nr 0114-KDIP3-2.4011.459.2026.1.MN, bank wypłacał kredytobiorcom także wysokie kwoty określone w ugodach jako „dodatkowe”. KIS uznał wypłaty za neutralne podatkowo, ponieważ łączna kwota otrzymana z banku mieściła się w wartości środków wcześniej zapłaconych przez kredytobiorców. W istocie dochodziło więc do zwrotu ich własnego majątku.

Inaczej zakończyła się sprawa będąca przedmiotem interpretacji z 5 maja 2026 r., nr 0115-KDIT1.4011.245.2026.2.AS. Bank wypłacił małżonkom dodatkowe 26 500 zł, ale z ugody nie wynikało, że pieniądze stanowiły zwrot wcześniej nadpłaconych rat. Świadczenie było związane z zakończeniem sporu i rezygnacją z dalszego dochodzenia roszczeń. KIS uznał przypadającą na podatniczkę część za przychód z innych źródeł podlegający opodatkowaniu.

Dlatego przy analizie zagadnienia ugoda z bankiem a podatek znaczenie ma nie tylko wysokość otrzymanej kwoty, ale również jej charakter oraz sposób opisania świadczenia w ugodzie. 

Co z odsetkami i wcześniejszą ulgą odsetkową?

Odsetki ustawowe za opóźnienie, które bank musi zapłacić przy zwrocie nienależnie pobranych rat, korzystają z odrębnego zwolnienia podatkowego i nie trzeba ich wykazywać jako przychodu. Jest jednak wyjątek, o którym wielu kredytobiorców zapomina.

Jeśli w przeszłości korzystałeś z tzw. ulgi odsetkowej, czyli odliczałeś zapłacone odsetki od kredytu w swoim rocznym PIT, to po odzyskaniu tych odsetek od banku musisz je doliczyć z powrotem do dochodu w bieżącym zeznaniu. To dość częsty problem – kredytobiorcy cieszą się z wygranej sprawy i zapominają rozliczyć tę pozycję, co może skutkować później korektą i odsetkami od zaległości podatkowej.

Najczęściej zadawane pytania (FAQ):

Czy zapłacę podatek, jeśli wygram sprawę frankową w sądzie?

Nie. Zwrot wpłaconych rat po unieważnieniu umowy to odzyskanie własnych pieniędzy, a nie nowy przychód. W takim przypadku podatek dochodowy nie powstaje.

Czy każda ugoda z bankiem jest zwolniona z podatku?

Nie każda. Zwolnienie obejmuje wyłącznie umorzoną kwotę kapitału kredytu mieszkaniowego, zaciągniętego na własne cele mieszkaniowe i zabezpieczonego hipoteką, zawarte do 31 grudnia 2026 r. Dodatkowe świadczenia, np. „wynagrodzenie za zrzeczenie się roszczeń”, są opodatkowane na zasadach ogólnych.

Co zrobić, jeśli wcześniej korzystałem z ulgi odsetkowej?

Odzyskane odsetki, które wcześniej odliczyłeś od dochodu w ramach ulgi odsetkowej, musisz doliczyć z powrotem do podstawy opodatkowania w rocznym zeznaniu za rok, w którym je otrzymałeś.