Czy ugoda frankowa naprawdę się opłaca? A może bardziej opłacalnym rozwiązaniem jest pozwanie banku i walka o unieważnienie umowy frankowej? W obliczu rosnącej liczby wyroków korzystnych dla frankowiczów, wielu kredytobiorców staje przed dylematem: pójść na ugodę z bankiem czy iść do sądu? W artykule porównujemy oba rozwiązania i pokazujemy, ile można zyskać na ugodzie frankowej, a ile na prawomocnym wyroku sądu.
Czym jest ugoda frankowa?
Ugoda to forma porozumienia między bankiem a osobą spłacającą kredyt, mające na celu zakończenie konfliktu dotyczącego kredytu powiązanego z kursem franka szwajcarskiego – zarówno w formie indeksowanej, jak i denominowanej. W ramach takich propozycji banki najczęściej oferują:
- przeliczenie kredytu frankowego na kredyt złotowy,
- zastąpienie dotychczasowego wskaźnika (LIBOR lub SARON) krajowym – najczęściej WIBOR-em,
- częściowe darowanie pozostałej kwoty zadłużenia,
- ustalenie nowego planu spłaty, zgodnie z nowymi zasadami.
Tego rodzaju oferty banki często przedstawiają jako jednorazowe i szczególnie korzystne rozwiązania. Zawarcie ugody frankowej może prowadzić do obniżenia salda kredytu, zmniejszenia miesięcznych rat, a w niektórych sytuacjach, także do zwrotu nadpłaconych kwot.
Banki często oferują to rozwiązanie jako alternatywę dla długich i kosztownych procesów sądowych. Ale czy naprawdę jest to korzystne?
Ile można zyskać na ugodzie frankowej?
Korzyści jakie można uzyskać podpisując ugodę frankową z bankiem zależą od indywidualnych warunków każdej sprawy.
Wysokość zysku z ugody frankowej zależy od kilku czynników:
- wysokości i okres zaciągniętego kredytu,
- momentu jego udzielenia,
- aktualnego salda zadłużenia,
- proponowanego kursu przewalutowania,
- nowego oprocentowania po przewalutowaniu,
- indywidualna treść ugody,
- ewentualne skutki podatkowe,
- zasady rozliczenia ewentualnych kosztów sądowych
W praktyce zawarcie ugody frankowej może przynieść oszczędności sięgające nawet kilkuset tysięcy złotych w porównaniu do kontynuowania spłaty kredytu we frankach. Należy jednak podkreślić, że każdą sytuację trzeba analizować osobno, zwłaszcza w zestawieniu z możliwością unieważnienia umowy frankowej, która często bywa najkorzystniejszym rozwiązaniem.
Co bardziej się opłaca ugoda frankowa czy unieważnienie umowy?
Choć zawarcie ugody z bankiem może wydawać się szybszym i prostszym rozwiązaniem, w praktyce jest to kompromis, często mniej korzystny niż rozstrzygnięcie sporu na drodze sądowej. W przypadku prawomocnego unieważnienia umowy kredytowej we frankach:
- cała umowa traktowana jest jako nieważna od początku,
- bank ma obowiązek zwrócić kredytobiorcy wszystkie dokonane przez niego wpłaty,
- kredytobiorca oddaje jedynie wypłacony kapitał, jeśli nie uległ przedawnieniu,
- następuje całkowite zakończenie spłaty kredytu,
- można wystąpić o wykreślenie hipoteki z księgi wieczystej.
Korzyści z unieważnienia umowy są zazwyczaj znacznie większe niż te wynikające z ugody frankowej. Dodatkowo kredytobiorca raz na zawsze pozbywa się ryzyka walutowego oraz niepewności związanej ze zmianami stóp procentowych w przyszłości.
Czy każda ugoda frankowa z bankiem jest korzystna?
Nie każda propozycja ugody przedstawiana przez bank będzie rzeczywiście korzystna dla frankowicza. Często warunki takich porozumień są opracowywane przede wszystkim z myślą o interesie banku, a nie klienta. Dlatego każdą ofertę należy przeanalizować bardzo dokładnie – zwłaszcza pod kątem zapisów, które mogą mieć długofalowy wpływ na sytuację finansową kredytobiorcy.
Szczególną ostrożność warto zachować, gdy ugoda wiąże się z:
- wprowadzeniem wyższego oprocentowania w przyszłości (np. przejście z LIBOR/SARON na WIBOR),
- zrzeczeniem się potencjalnych roszczeń wobec banku, nawet jeśli są one zasadne,
- brakiem pełnego rozliczenia dokonanych nadpłat,
- utratą prawa do ustawowych odsetek za opóźnienie,
- pozostawieniem części zadłużenia do dalszej spłaty – choć według nowych warunków,
- obowiązkiem zapłaty podatku dochodowego, np. w przypadku częściowego umorzenia kredytu lub wypłaty środków przez bank.
Zawarcie ugody frankowej bez odpowiedniego przygotowania i świadomości jej skutków prawnych oraz finansowych może prowadzić do rezygnacji z korzystniejszych opcji, takich jak pełne rozliczenie z bankiem lub unieważnienie umowy frankowej.
Z tego względu decyzję o podpisaniu ugody frankowej należy zawsze poprzedzić szczegółową analizą – najlepiej przy wsparciu prawnika – uwzględniając indywidualną sytuację kredytobiorcy oraz inne dostępne rozwiązania.
Podsumowanie – co się bardziej opłaca dla frankowiczów?
Na ugodzie frankowej można zyskać mniej niż na prawomocnym wyroku unieważniającym umowę kredytu frankowego. Ugoda z bankiem daje szybsze zakończenie sporu i pewność warunków, ale zazwyczaj oferuje mniejsze korzyści finansowe. Wyrok sądowy, choć dłuższy w procesie, może przynieść większe zwroty nadpłaconych środków i umorzenie długu.
Zanim podpiszesz ugodę z bankiem – skonsultuj ją z prawnikiem. Sprawdź, ile możesz zyskać w sądzie i podejmij decyzję świadomie. Możesz też przeczytać nasze pozostałe artykuły i umówić się na darmową analizę umowy kredytowej.
Co może Cię interesować przed podjęciem decyzji o zawarciu ugody z bankiem?
Czy ugoda z bankiem zawsze się opłaca bardziej niż wyrok sądu?
Nie. W wielu przypadkach wyrok sądu (np. unieważnienie umowy) może dać większy zwrot niż propozycja ugody, ale wiąże się z dłuższym czasem i ryzykiem procesowym.
Ile można zyskać na ugodzie frankowej?
Zazwyczaj kilkadziesiąt tysięcy złotych – zależnie od kwoty kredytu, daty podpisania umowy i aktualnego salda, kursu przewalutowania kredytu. Ugoda zwykle przelicza kredyt na złotówki z oprocentowaniem WIBOR + marża.
Czy można negocjować warunki ugody?
W praktyce tak – zwłaszcza jeśli masz mocną pozycję (np. pozew już złożony). Warto skonsultować się z prawnikiem przed podpisaniem.
Czy podpisując ugodę, tracę możliwość walki w sądzie?
Tak. Zawarcie ugody oznacza zrzeczenie się roszczeń – nie można później pozwać banku o unieważnienie umowy.

Wiktoria Grabowska
Ekspert Kancelarii de Ostoja-Starzewski, Petka i Wspólnicy Kancelaria Adwokatów i Radców Prawnych